Mariański Dom Rekolekcyjny "Betlejem" w Sulejówku
 
Strona główna
Słowo życia
Oferta
Dojazd
Galeria
Historia
Kościół
św. Józefa
"w lesie" - aktualności
Słowo Boże
Żyć liturgią
Modlitwa Psalmami
Wprowadzenie do Psalmów
Przygotowanie do spowiedzi
Inne
Triduum Paschalne
Kontakt

Archiwum - Słowo Życia




Skąd się wzięło Boże Narodzenie?

To oczywiste, że dzień 25 grudnia nie jest dniem historycznym narodzin Chrystusa. Wiąże się to z obchodami pogańskiego święta „Narodzin Słońca”, które przypadało właśnie na ów dzień, jako dzień przesilenia zimowego. Kościół Rzymski chcąc odwrócić uwagę od tych pogańskich praktyk, wprowadził w oparciu o teksty (Lk 1,78, Ef 5,8-14) nowe znaczenie święta. Wpłynęły na to przynajmniej dwa motywy. Pierwszym z nich był sam fakt narodzenia. Kiedy ustalono już datę świętowania Wielkanocy, zaczęto zastanawiać się nad narodzeniem Chrystusa. Połączono tajemnicę Jego Przyjścia – Wcielenia, z pogańskim dniem „Narodzin Słońca”. Przez zamianę tę, chodziło o jednoznaczne wskazanie, iż dla chrześcijanina narodzinami „nowego, prawdziwego słońca” jest Chrystus i tylko On. To On, po długiej nocy, która symbolizuje upadek i grzech, przynosi światło – zbawienie, które swoim blaskiem opromienia wszystkie zakamarki serca (nawet te najdalsze), a ciepłem swoich promieni, wszystko co obumarło, przywraca z powrotem do życia. Innym motywem powstania świąt były spory chrystologiczne. Nowo powstałe herezje, zwłaszcza te za czasów Ariusza, ujmowały coś z tajemnicy Zbawiciela. Przede wszystkim nie uznawały one w Chrystusie Jego dwóch natur, boskiej i ludzkiej. W ten oto sposób, albo tajemnica Wcielenia albo tajemnica Odkupienia, bądź obie naraz zostały zagrożone. Trzeba było wyeksponować tę prawdę, że Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym Człowiekiem. Na Soborze w Efezie 431 r. ogłoszono Maryję uroczyście Bożą Rodzicielką. Ku Jej czci powstała Bazylika Santa Maria Maggiore w Rzymie. Powoli zaczął wytwarzać się zwyczaj sprawowania Mszy św. o północy. W kościele Bożej Rodzicielki odtwarzano betlejemską grotę (zapowiedź późniejszych szopek bożonarodzeniowych). W niej to przechowuje się relikwie żłóbka Pańskiego. Nawiedzenie Santa Maria Maggiore należy po dziś dzień do „kanonu” obchodu świąt Bożego Narodzenia w Rzymie.

Boże Narodzenie

„Ile razy głodnemu dajesz chleb, tyle razy jest święto
Ile razy ludzie sobie przebaczają, tyle razy jest pokój
Ile razy rodzi się dziecko, tyle razy jest Boże Narodzenie.”

Boże Narodzenie
To Boży prezent, czas nawiedzenia. To czas dziękowania Bogu za zbawienie, narodziny Syna, odpuszczenie grzechów. To czas pochylania się nad dzieckiem, nad chorym, opuszczonym, biednym. Boże Narodzenie, to czas dziękownia za życie, rodziców, słońce, kwiaty i słodycze.

Wszystkim Naszym Dobrodziejom, Osobom, które przybywają do naszego ośrodka rekolekcyjnego, Ofiarodawcom, którzy nas wiernie wspomagają, Braciom i Siostrom, którzy do nas przybywają na Msze św., jednym słowem Wszystkim Tym Bezimiennym, którzy u nas, z nami i za nas się modlą składamy życzenia od Bożej Dzieciny.
Niech błogosławieństwo Zbawiciela pomnaża wiarę w Waszych sercach, rozsiewa Miłość i radość, umacnia nadzieję i prowadzi ku bramom Zbawienia. W Nowym Roku 2009 niech nie zabraknie błogoslawieństwa w domu, opieki i zdrowia na każdy dzień.

Z całego serca życzą Wam Księża i Bracia Marianie.




Panie mój!

Adwent.
Lubię ten czas,
bo jest oczekiwaniem.
Wiem, na Kogo czekam.
Wiem, że przyjdziesz.
Mam trzy ulubione osoby adwentowe:
Maryję, Jana Chrzciciela i Izajasza.
Mój Izajasz jest prorokiem,
więc mówi w Twoim imieniu, Panie,
a mówi jak filmowiec, jak malarz.
Pokazuje mi obrazy szczęśliwego czasu,
kiedy przyjdziesz.
Zakwitną pustynie,
przekują miecze na lemiesze,
żmija nie ukąsi dziecka,
pantera będzie bawić się z koźlęciem,
głupi nie będą się włóczyć po ulicach.
Przyszedłeś,
a ja czekam i czekam,
kiedy to się stanie?


Kościół mówi o potrójnym przyjściu (adwencie) Pana:
1. Pierwsze przyjście Pana miało miejsce w Jego uniżeniu, kiedy to dla nas stał się człowiekiem i narodził z Maryi Panny.
2. Drugie przyjście będzie w chwale, dokona się na końcu czasów (tzw. paruzja)
3. Trzecie przyjście nazywane jest środkowym (medius adventus), i ma ono w odróżnieniu do wydarzenia historycznego i chwalebnego, duchowy charakter. Jest to przyjście Pana do naszego serca (z naciskiem na) dzisiaj. Ono dokonuje się w każdym czasie.

Pierwsze dwa wymiary uzupełniają się, bowiem kontemplowanie narodzin Chrystusa przygotowuje nas na ostateczne spotkanie z Nim. Trzecie przyjście Chrystusa, dokonje się w każdej chwili, tu i teraz. Pan przychodzi do człowieka w Słowie Bożym, w liturgii kiedy sprawowana jest tajemnica Męki i Zmartwychwstania Jezusa. On jest wśród nas obecny kiedy zbieramy się na modlitwie. On przychodzi do nas w sakramentach i ... czego nie wolno przeoczyć w drugim człowieku, w jego potrzebach, smutkach i radościach, w jego opuszczeniu i osamotnieniu. To wszystko po to, abyśmy nie kochali Pana tylko słowem, lecz byśmy dostrzegali Go w drugim człowieku.

Bóg puka do drzwi

Św. Bernard wołał: „Panie Boże widzę ludzi porwanych wirami tego świata: jedni szukają bogactw, drudzy przywilejów, a jeszcze inni zaspokojenia popularności”. Choć minęło już tyle wieków od czasów św. Bernarda, to musimy zgodzić się z nim, że także i w naszych czasach nie brak ludzi, którzy szukają bogactw, przywilejów i chcą za wszelką cenę zrobić karierę. Adwent stawia nam pytanie, kim jestem? kogo szukam? czego chcę? na co czekam? Okres adwentu pozwala nam uporządkować pragnienia: czy szukam samego siebie, czy też szukam Boga? Czy idę za swoimi pragnieniami, które przemijają i nie da się ich na dłuższą metę niczym nasycić, czy też moim pragnieniem, moim poszukiwaniem jest znalezienie „Tego, który stworzył moje serce”?

Słowo adwent pochodzi od łac. adventus i oznacza przyjście, nadejście. W Adwencie chodzi więc o przygotowanie się na specyficzne odwiedziny. Przyjście kogoś w odwiedziny zawsze było i jest wielkim wydarzeniem. To po prostu przygoda. Tak było też i dawniej np. w starożytnym Rzymie. Mianem adwentus określano przyjście cesarza. Wiązało się ono najczęściej z jakimś wydarzeniem, np. powrotem po zwycięskiej bitwie. Do spotkania z cesarzem, które miało świąteczny charakter, przygotowywano się uroczyście, wszędzie je ogłaszano, przystrajano ulice. Ludzie wylegali na ulice, wiwatowali, wznosili okrzyki, radowali się, bowiem cesarz był przyjmowany jako ten, który zapewnił im pokój i dobrobyt, który wyzwolił ich z ręki nieprzyjaciół. Cesarza witano jako wybawcę. Ten zwyczaj leży u podstaw adwentu i zaadoptowany został do przygotowania się na przyjście Pana.