(9kB) Mariański Dom Rekolekcyjny "Betlejem" w Sulejówku
 
(7kB) (17kB)
Strona główna
Słowo życia
Oferta
Dojazd
Galeria
Historia
Kościół
św. Józefa
"w lesie" - aktualności
Słowo Boże
Żyć liturgią
Modlitwa Psalmami
Wprowadzenie do Psalmów
Przygotowanie do spowiedzi
Inne
Triduum Paschalne
Kontakt

„Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do twego Ojca, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie”. (Mt 6, 5-8).

Modlitwa, to nie pokaz ani show, na ulicach czy w świątyniach. To pełne miłości i skromności spotkanie z Panem, dlatego trzeba pomyśleć „o Wielkości” do której się zbliżamy. Modlitwa, to spotkanie z Panem „w ukryciu”, chodzi o to, aby miejsce było odosobnione, z dala od zgiełku, hałasu, grającego radia czy telewizora. Trzeba oddalić wszystko „co odciąga uwagę”. Samotność jest potrzebna, bo mnie nikt nie widzi. A kiedy nikt mnie widzi, wtedy okaże się w całej pełni, czy modlę się „zbyt swobodnie i niedbale” czy też wznoszę swą duszę do Boga.

„Zanim podniesiesz ręce, wznieś duszę. Kto zamierza się modlić, odmówi całą modlitwę, jak sądzę, z większą uwagą i większym skupieniem, jeśli przedtem zatrzyma się nieco i przygotuje się do niej; oddali wszystko, co odciąga uwagę i wprowadza niepokój myśli, i w miarę swych możliwości przywiedzie sobie na pamięć Wielkość, ku której się zbliża i (pomyśli), że bezbożnością byłoby przystępowanie do Niej (zachowując się) zbyt swobodnie, niedbale i prawie lekceważąco; odrzuci więc wszystkie nie związane z modlitwą myśli, tak się do niej zabierze: zanim podniesie oczy, wzniesie ducha do Boga i zanim sam stanie, podniesie z ziemi rozum i skieruje ku Panu wszystkie rzeczy. Jeśli sądzi, że mu ktoś wyrządził krzywdę niechaj wymaże z pamięci wszelką myśl o niej, tak jak chce, aby Bóg odpuścił mu winy. (...) Z niezliczonej liczby postaw ciała, postawę wyciągniętych rąk i wzniesienia oczu należy niewątpliwie przedłożyć nad inne. Symbolizuje ona bowiem na ciele właściwości, jakie na modlitwie przystoją duszy. (...) Trzeba wiedzieć, iż pozycja klęcząca jest konieczna, gdy ktoś chce oskarżyć się przed Bogiem z grzechów, prosić o wyleczenie z nich i przebaczenie. Jest to postawa właściwa dla tego, kto poddaje się i upokarza, gdyż Paweł mówi: „Dlatego zginam kolana przed Ojcem, od którego bierze swą nazwę wszelka społeczność w niebie i na ziemi” (Ef 3,14-15).

Orygenes (III wiek)


Archiwum rozważań Słowa Bożego